A czego Ty sobie życzysz w pracy?

Nie jestem zwolenniczką noworocznych postanowień. Stawianie przed sobą jakichkolwiek celów 1 stycznia nie sprawia zwykle, że 31 grudnia tego samego roku jest się w zupełnie innym miejscu. Biorąc pod uwagę brak wpływu na „pewne ewentualności”, czyli po „po prostu życie” na moim blogu listę zawodowych postanowień na nowy rok oraz podsumowanie roku ubiegłego, zamieniłam na… listę życzeń. Spośród setek wybrałam dziesięć. Dla siebie i dla Was.

Drodzy Eventowcy, ale i wszyscy, którzy tak, jak i ja lubicie swoją pracę – życzę Wam ( i sobie też), by praca również Was lubiła.

1. Aby w obiektach, z których korzystacie i w firmach, z którymi współpracujecie znajdowali się sami komunikatywni, zorganizowani, a przede wszystkim POMOCNI managerowie

2. Abyście z odpowiednią dozą drwiny kwitowali tych toksycznych doradców, od których oczywistości i „takich małych sugestii” robi się słabo.

3. Aby w trakcie najtrudniejszych realizacji był blisko Was ktoś, kto wykaże się troskliwością, jakiej oczekujecie. Z taką jej dawką, jakiej potrzebujecie. Zwłaszcza o 4 nad ranem po 24 godzinach pracy bez przerwy. 

4. Aby zawsze działały Wam niezbędne sprzęty. I nigdy nie brakowało internetu.

5. Abyście będąc odpowiedzialnymi za realizację wydarzenia rozróżniali w mig pomysły „odjechane” i „kreatywne” od tych, które są nierozsądne, niezgodne z przepisami i niebezpieczne. I mówili tym drugim zdecydowane: nie.

6. Życzę Wam także, aby w Prawie Pracy pojawił się zapis mówiący o kategorycznym zakazie wprowadzania zmian w trakcie realizacji, zgłaszania poprawek „na wczoraj” i dokonywania zbędnych rewolucji w harmonogramie eventu. Zwłaszcza jeśli był na to czas przez pół roku… i w tym czasie z możliwości wyrażenia opinii nie skorzystano…

7. Abyście pracowali w zespołach, w których normą jest radość z czyichś sukcesów, a nie wypatrywanie porażek.

8. No i dalej: aby Wasze (nawet te najbardziej szalone) pomysły wprawiały w pozytywne osłupienie szefów, kierowników i klientów. I doczekały się realizacji.

9. Aby reakcje uczestników i klientów dodawały Wam przez cały rok energii do pracy i utwierdzały w przekonaniu, że ta praca (i żadna inna) to właśnie Wasze miejsce na ziemi.

10. A na koniec – życzę Wam też aby ci, dla których pracujecie dawali Wam przez cały rok do zrozumienia, że odwalacie kawał dobrej roboty. Jeśli odwalacie.

I aby pamiętali o premiach.

A oprócz tego oczywiście życzę dobrych poniedziałków, wolnych (czasami) weekendów, fajnych konferencji i szkoleń, ciekawych znajomości i.. abyście mieli czas także na imprezy, które nie wy organizujecie.

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W ŻYCIU ZAWODOWYM!

1

2 odpowiedzi do artykułu “A czego Ty sobie życzysz w pracy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *